//  Wiadomości
 

Anonimowość w Internecie

Anonimowość w sieci Internet, jakkolwiek często okazuje się tylko pozorna, jest jednak faktem i wiążą się z tym pewne konsekwencje. Można tu dostrzec co najmniej dwa zjawiska o bardzo doniosłym znaczeniu dla naszego życia. Pierwszym jest to, że anonimowość rozzuchwala wielu autorów internetowych wypowiedzi. Są ludzie, którzy, nie ujawniając swojej tożsamości i kryjąc się za pseudonimem, piszą rzeczy, których nigdy by nie napisali pod nazwiskiem ani nigdy by ich nie wypowiedzieli publicznie. Pół biedy, jeżeli wynika to po prostu ze zwykłego wstydu przed ujawnianiem swoich poglądów. Gorzej, jeżeli anonimowość jest wykorzystywana do tego, aby ujawniać swoje negatywne emocje. Emocje, wyrażane przez agresywny i wulgarny język. Każdy kto, choćby przez przypadek, ma styczność z takimi treściami, zawsze w pewien sposób znajduje się pod ich wpływem. Nawet jeżeli machniemy ręką na wulgarny komentarz w Internecie, to i tak świadomość, że coś takiego istnieje i że jest na każdym kroku pogarsza nasze widzenie świata. Drugim ważnym aspektem anonimowości jest możliwość wyłudzania różnych danych o ludziach. Przykładem tego rodzaju działania jest zamieszczanie ogłoszeń o pracę, w których ogłoszeniodawca, nie przedstawiając się z imienia i nazwiska ani nie podając żadnej nazwy firmy, podaje tylko wymogi wobec kandydatów oraz adres mailowy do wysyłania aplikacji. Przy czym adres ten znajduje się w jakiejś ogólnodostępnej domenie, np. gmail.com, wp.pl itp. Bardzo łatwo zatem może się znaleźć w posiadaniu informacji o różnych osobach i nie mamy do końca pewności, do czego te informacje są mu potrzebne.

Jak zostać milionerem dzięki Internetowi

Internet stał się dla bardzo wielu ludzi narzędziem, dzięki któremu zbili oni ogromną fortunę. I dodajmy od razu – Internet nadal jest takim narzędziem dla tych, którzy jeszcze żadnej fortuny nie zbili. Albo powiedzmy dokładniej – dla tych, którzy potrafią i chcą się wysilić. Chodzi tu oczywiście o wysiłek intelektualny. Każdy rodzaj działalności, jaki możemy dzisiaj obserwować w Internecie, został kiedyś przez kogoś zapoczątkowany, wymyślony. Po wdrożeniu każdego takiego genialnego projektu, jego autor lub autorzy zaczynali zarabiać pieniądze, czy to dzięki opłatom, czy to dzięki reklamom. Naturalnie nawet jeżeli jakiś rodzaj działalności już istnieje w Internecie, nie znaczy to, że nie można powielić czyjegoś pomysłu i robić to samo. I tak samo próbować zarobić na tym pieniądze. Trzeba jednak liczyć się z tym, że odniesiony efekt będzie już nieco słabszy, a czasem wręcz zupełnie poniżej minimalnych oczekiwań. Można tworzyć nowe portale społecznościowe, nowe wyszukiwarki, katalogi stron internetowych, serwisy aukcyjne, portale edukacyjne, serwisy do przesyłania tak zwanego elektronicznego pieniądza – wszystko to można tworzyć na nowo według dokładnie tego samego wzorca albo ewentualnie wprowadzając jakieś innowacje i zwiększać tym samym konkurencyjność. Warto jednak spróbować wymyślić coś absolutnie nowego w Internecie. Do tego potrzeba jednak ogromnej kreatywności, umiejętności analizy (żeby umieć ocenić na ile dużym zainteresowaniem będzie się cieszył nowy rodzaj usługi) i odwagi we wdrażaniu innowacji.

Przestępstwa finansowe w Internecie

Wśród wielu różnych zagrożeń, czyhających na ludzi w Internecie, do najbardziej niebezpiecznych i dotkliwych dla ich ofiar można zaliczyć wyłudzenia i kradzież pieniędzy. Proceder ten prowadzony jest przy użyciu bardzo różnych metod. Złodzieje dosyć często zasypują nas e-mailami, w których informują nas o rzekomej wygranej na jakiejś loterii i przesyłają instrukcję, co należy zrobić, aby otrzymać bajeczną sumę. Z reguły chodzi o to, aby na wskazany adres wysłać gotówkę – na przykład kilka tysięcy euro po to, aby mogli wysłać nam kurierem czek z „wygraną” sumą. Oczywiście po wysłaniu owych kilku tysięcy nic w zamian nie dostaniemy, a po przestępcach nie ma ani śladu. Innego typu metodą jest tworzenie stron internetowych, które do złudzenia przypominają serwis transakcyjny naszego banku. Po wpisaniu naszego loginu i hasła, dane te są przechwytywane przez przestępców, a następnie wykorzystywane do tego, żeby zalogować się na nasze prawdziwe konta i doszczętnie wyczyścić je ze zgromadzonych na nich pieniędzy. Ze wszelkimi przestępstwami finansowymi w Internecie można i należy walczyć. Co więcej, walka taka jest skuteczna. Wydaję się jednak, że będzie to zawsze walka z wiatrakami, bowiem kolejni, nowi amatorzy takiej kryminalnej działalności będą się pojawiać ciągle. Można zamknąć w więzieniu jednego i nagłośnić to w mediach, ale i tak zaraz pojawią się następni. Najlepszą bronią jest chyba zatem prewencja, czyli edukowanie już od pierwszych klas szkoły podstawowej tak, żeby ludzie mieli świadomość tego typu zagrożeń.

Portale społecznościowe jako patologia

Zjawisko portali społecznościowych jest dużo młodsze niż sam Internet, w którym funkcjonują, jednak dzisiaj już dla wielu ludzi pierwsze skojarzenie, związane ze światową pajęczyną, to właśnie takie serwisy jak Facebook, Twitter, Google+ czy Myspace. Nie negując oczywiście wielu pozytywnych aspektów, związanych z działaniem takich serwisów, trudno nie zauważyć również licznych zagrożeń, które najczęściej stwarzają sobie sami użytkownicy. Zwracają na to uwagę już od dłuższego czasu psycholodzy, socjolodzy, a także wychowawcy. Przede wszystkim to, co chyba najbardziej szokuje i rzuca się w oczy, to niesamowity wręcz ekshibicjonizm całkiem sporej liczby użytkowników takich portali. Zrównoważonemu człowiekowi trudno zrozumieć ten przedziwny paradoks – jak to się dzieje, że człowiek, posiadający profil na przykład na Facebooku, nigdy nie podejdzie do obcego człowieka na ulicy i nie zacznie mu opowiadać o swoich problemach rodzinnych, zawodowych, intymnych i tak dalej, ale mimo to nagminnie zwierza się z czego tylko się da na swoim profilu w sieci. Nawet jeżeli jego zwierzenia są dostępne tylko dla tak zwanych „znajomych”, to owi znajomi często są tak naprawdę zupełnie obcymi ludźmi, których nigdy nie widzieli na własne oczy. Często jednak ich wpisy są widoczne dla każdego, kto tylko ma dostęp do Internetu, bez konieczności logowania się. Innym negatywnym zjawiskiem istniejącym w umysłach wielu amatorów portali społecznościowych jest to, że korzystanie z nich zastępuje im prawdziwe życie i prawdziwe relacje międzyludzkie.

Nauka języków przez Internet

W dzisiejszych czasach ogromnym ułatwieniem w nauce języków obcych jest Internet. Proces uczenia się obcej mowy może być wspomagany zarówno przy pomocy stron internetowych, które są specjalnie do tego celu przeznaczone, jak również dzięki treściom, których autorzy wcale nie myśleli specjalnie o miłośnikach języków obcych. Przykładem treści tego drugiego rodzaju są chociażby różnego rodzaju filmy w języku obcym, które zawierają napisy z tłumaczeniem na nasz język ojczysty albo przynajmniej jakiś inny język obcy, który już znamy. Bez większego trudu można również znaleźć filmy lub nagrania audio z napisami w tym języku, w którym film jest nagrany – tak zwana transkrypcja tekstu. Dzięki temu słuchając i śledząc tekst możemy sprawniej uczyć się rozumienia ze słuchu. Bardzo efektywne jest również czytanie tych samych informacji w różnych językach. Na przykład czytamy jakiś artykuł w Wikipedii po polsku, po czym przeglądamy jego odpowiedniki w innych wersjach językowych. W wielu miejscach w Internecie znajdziemy również strony, gdzie dokładnie ta sama treść – ten sam artykuł istnieje w kilku wersjach językowych. Oczywiście mowa tu o prawdziwych tłumaczeniach, dokonanych przez ludzi, a nie jakieś „tłumacze elektroniczne”, które są beznadziejne i z których nie należy korzystać, ponieważ wprowadzą nas tylko w błąd. Oczywiście pamiętajmy również o stronach, które są tworzone specjalnie dla edukacji językowej. W Internecie aż roi się od darmowych stron, zawierających darmowe, multimedialne kursy różnych języków. Wartościowe są również serwisy społecznościowe, takie jak busuu.com, dzięki którym można nawiązywać znajomości z native speakerami różnych języków, z którymi następnie możemy trenować język obcy, na przykład rozmawiając na Skypie.

Wirtualna druga połówka

Motyle w brzuchu, uśmiech na twarzy, głowa w chmurach – książkowy stan zakochania. Człowiek potrafi wtedy góry przenosić, nie widzi wad a jedynie zalety partnera, chwali się szczęściem wokół i rozsiewa zaczarowane spojrzenia. Wygląd nagle ulega polepszeniu, a charakter mięknie. Kobiety marzą o księciu z bajki, mężczyźni o pięknej nieznajomej. Niektórym znalezienie drugiej połówki udaje się bez mrugnięcia, czasem tych połówek zbiera się kilka, po czym okazują się nie do pary i dalej szukają kolejnych. Innym znów szczęście dopisuje na początku poszukiwań i zdobywają żonę czy męża. Jeszcze inni szukają, rozglądają się, węszą, poznają i nic z tego nie wychodzi. Są też osoby tak nieśmiałe, że boją się nawet szukać, w obawie o swą reakcję. Dla samotnych osób, każdy dzień w pojedynkę staje się coraz cięższy, tracą nadzieje i poczucie pewności siebie. Często nawet zdeklarowani single u ukryciu pragną szczęścia i ciepła rodzinnego. Co jednak zrobić, gdy poszukiwania okazują się bezowocne i raz za razem serce coraz mocniej cierpi? Najlepiej poszukać ratunku w internecie. Dryfuje tam wiele samotnych serc, które czekają na kogoś szczególnego. Brak odwagi nie jest tu żadną przeszkodą, ponieważ znajomości w sieci dają możliwość bycia osobą anonimową tak długo jak długo zachodzi taka potrzeba. Miejsc na znalezienie miłości jest mnóstwo, poczynając od portali randkowych, poprzez profesjonalne agencje matrymonialne, do czatów i blogów dochodząc. Choć miłość może czyhać za każdym rogiem warto wyjść jej naprzeciw, a internet przy zachowaniu ostrożności daję tę możliwość.

Spotkanie w sieci zamiast gry w piłkę

Skakanie na skakance, gra w gumę, akrobacje na trzepaku czy wspinaczka drzewna to tylko nieliczne z ciekawych zabaw z przeszłości. Każdy dorosły pamięta radość i śmiech na podwórku. Pełne place zabaw, podwórka czy parki. Młodzież spędzająca czas poza domem od świtu do nocy to była norma. Ciężko było oderwać się od zabawy, od towarzystwa przyjaciół nawet na czas obiadu. Szybki bieg po kanapkę i znów na dwór i tak mijało sielskie życie w doborowym towarzystwie. Była jednak pewna różnica dzieląca tamte czasy i dzień dzisiejszy- wtedy internet był głównie w bibliotekach, szkołach czy firmach. Niewielu było szczęściarzy posiadających pierwszy, powolny dostęp do sieci. Wtedy mimo szczęścia i wielu radości z zabaw, niejeden dałby wszystko żeby w swoim komputerze mieć internet. Dziś ciężko spotkać osoby takiego „dobra” nieposiadającej. Nastolatkowie mają internet w komórce (lub w dwóch w zależności od możliwości finansowych rodziców), w tablecie, w laptopie i komputerze stacjonarnym w domu. Poza tym w szkole, bibliotece czy kafejce. W miastach podwórka opustoszały, bawią się na nich jedynie malutkie dzieci. Na wsiach puste drogi i pola. Młodzież i dzieci mają teraz wspólne miejsce spotkań- sieć. To tam wstawiają co dzień nowe fotki aby znajomi byli na czasie i by można było się pochwalić nowym ciuchem czy gadżetem. Tam piszą opowiadania, zwierzenia, prowadzą blogi-potrzeba osobistego zwierzania, dzielenia się z innymi w realu powoli zanika. Tam też kręci się cały ich świat, odwiedzają gwiazdy w ich domach, zakładają fun cluby, wyznają miłość ulubionym wokalistą. Życie zależy od ilości lajków.

Zwiedzanie Paryża za darmo

Plas Św. Marka skąpany w blasku księżyca…wieża Eiffla oświetlona promieniami wschodzącego słońca… śniadanie z widokiem na morze… Większość z nas marzy o cudownych podróżach, zwiedzaniu świata, przemierzaniu nowych miejsc. Niestety dla większości ten luksus jest niedostępny. Czy to z powodu braku funduszy, czy z powodu choroby, zawsze jednak pozostawia pewną pustkę w marzeniach. Istnieje jednak swoista namiastka podróżowania, możliwość zobaczenia rzeczy, które znajdują się poza zasięgiem dużej części społeczeństwa. Internet-kopalnia wiedzy, zbieranina różnego rodzaju rzeczy potrzebnych bądź nie, wyspa ludzi szczęśliwych i tych niezadowolonych, a także dom kamerek internetowych. Dzięki tym urządzeniom jesteśmy w stanie przenosić się w te miejsca o których była mowa na wstępie w zaledwie kilka sekund. Możemy zobaczyć zabytki, miejsca, które wydają się niedostępne. Zerknąć na osoby w otoczeniu, zobaczyć w czym w dniu dzisiejszym chodzi się w Paryżu, a co jest modne w Rzymie. Można odwiedzić ukochane polskie miasta, powspominać wczasy nad morzem jednocześnie widząc miejsca, które osobiście się przemierzało. Najważniejsze, że można to robić w dowolnej chwili, o dowolnej porze dnia czy porze roku. Kamerki działają przez cały rok, przez 24 h na dobę. Poza kamerkami, można też odbyć wirtualny spacer po danym obszarze. Można przemierzać korytarze muzeum nie wychodząc z domu, a więc pyszna kawka na stolik i w drogę.

Bezstresowe zakupy XXI wieku

Przed Tobą kolejny napis „sale”, biegniesz w tłumie aby zdobyć te cudowną torebkę, która puszcza oczko swym srebrnym zapięciem. Za rogiem uśmiechają się do Ciebie piękne biodrówki z przetartymi kolankami. Przy kasie widzisz piękny naszyjnik z pereł za okazyjnie niską cenę. Zbierasz skarby jednym ruchem, biegiem do przymierzalni. Z uśmiechem na twarzy przymierzasz znalezione perełki. Wyglądasz fantastycznie, chcesz krzyczeć z radości, że udało Ci się wyszarpać te cacuszka. Płacisz kartą bez patrzenia na kwotę i biegniesz do domu kontemplować swe szczęście. Pierwszy szok wywołuje paragon, który patrzy Ci w oczy złowrogo. Przecież wszystko było z przeceny, jakim cudem zapłaciłam 300 zł? Myślisz- „cóż, przymierzę rzeczy żeby nie myśleć o tym”. Po przymiarce okazuje się, że biodrówki z bezczelnością ukazują twe wałeczki, torebka jest w kolorze różowym świńskim, a perełki… przecież nigdy nie nosiłaś perełek. Czas chyba zmienić coś w stylu kupowania. Jest okazja. Zakupy przez internet to rewelacyjne rozwiązanie, zarówno dla osób z deficytem czasu, jak i dla tych którzy na zakupach odpływają, czując konsekwencję dopiero po powrocie do domu. Wystarczy spokojnie usadowić się w fotelu, przejrzeć oferty, zastanowić się czego nam potrzeba i wybierać. Sprawdzić dokładne wymiary, obejrzeć ciuszek w powiększeniu (wiele sklepów posiada zdjęcia asortymentu prezentowane na modelkach). Później kliknięcie i rzecz ląduje w koszyku, jeśli za chwilę coś innego wpadnie w oko-poprzednią rzeczy wyrzucamy z koszyka i tak dalej. Gdy decyzja jest podjęta, szybki przelew i w ciągu 24 h (w zależności od sklepu) cieszymy się nowym ciuszkiem. Jeśli jednak coś nie przypadnie do gustu- większość sklepów oferuje zwrot towaru na własny koszt, bez podania przyczyny. Po co więc marnować czas i nerwy, zasiądź wygodnie i szperaj, oglądaj, kupuj.

Internet kopalnią wiedzy

Kto dziś nie pamięta wielkich, ciężkich ksiąg z mądrościami. Taszczonych przez podlotków przed każda klasówką czy wypracowaniem. Nieumiejętne szukanie pojęć w księdze o grubości kilku lektur i ta duma rodzica, że jego potomek z przejęciem korzysta z encyklopedii. Encyklopedii traktowanej jak najwybitniejsze dzieło, można było z niej nie korzystać, ale ważne że była. Zajmowała półkę samotnie w wielkim tomie bądź w towarzystwie swych koleżanek, opisujących pojęcia pod konkretnymi literkami. Na szczęście czasy te minęły tak szybko jak szybko pojawił się internet. Nagle biedni uczniowie, nastraszeni ogromem wielkiej księgi, otrzymali dar. Darem tym była możliwość pozyskania wiedzy jedynie w temacie zainteresowań. Wystarczy odpowiednia wyszukiwarka, szukana fraza i już człowiek wie wszystko, a czasem więcej niż potrzebuje. Dzięki temu cudownemu wynalazkowi możemy dobrać odpowiednie ubrania na wesele ciotki. Do dyspozycji mamy mnóstwo blogów modowych czy stron poświęconych aktualnym trendom. Możemy doradzać się, czytać opinie na temat produktów, które pragniemy zakupić. Idąc dalej, wystarczy kilka kliknięć i zakupy przyjeżdżają do domu najszybciej jak to możliwe. Gdy kolejny schabowy w tygodniu przynosi grymas na twarzy rodziny…wystarczy kliknąć odpowiednie forum kulinarne i możemy się cieszyć ze znakomitego dania z przepisu Pani Joli z Koszalina. Internet jest kopalnią wiedzy, czas usunąć wielkie tomiszcza z półek i zostawić miejsce na ozdoby zakupione w sieci.